Jestem niezmiernie szczęśliwy z faktu odejścia z korporacji… uff czuję się jak dziecko, szczęśliwy jak dawno nie. To ciekawe, bo od momentu złożenia wypowiedzenia wokół mnie dzieją się same dobre rzeczy. Jedni powiedzieli by magia, inni przeznaczenia, a ja myślę, że to ujawnia się potęga podświadomości do niedawna blokowana korporacyjnymi „prikazami” (corporate bullshit ;)

W między czasie zasiliłem szeregi superowego startup’a, Megafoni.pl – który, wierzę w to – pomoże wielu małym i średnim firmom w profesjonalny sposób budować swój wizerunek na Facebooku, ale nie o tym mowa ;) Cele tego wpisu są dwa (2).

Pierwszy to, oczywiście, danie upustu - wykrzyczenie się ze szczęścia ;) Drugi to pytanie, czy znacie jakieś fajne Coworkingowe miejsca w Krakowie? Ewentualnie biura na godziny? Mam możliwość pracy zdalnej – co jest ogromną zaletą – jednak od czasu do czasu warto wybrać się „na miasto”

Będę wdzięczny za jakieś fajne namiary! Liczy się klimat.

Dzięki z góry

Pozdrawiam

Wojtek Szywalski

Komentarze do wpisu "Quit & join – czyli 10cm nad ziemią":

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz: