
Witajcie
Przyznaję od razu, że tego posta miało nie być. Piszę go z pobudek „marketingowych” ;) Po prostu nie przemyślałem tak jak należy kwestii dachu ponieważ chodzi mi po głowie kilka konceptów.
W poprzednim wpisie Grzegorz oraz Clou popełnili bardzo rozsądne komentarze, za co dziękuję Im serdecznie. Bez ich udziału nie było by… dachu żaluzjowego ;)
Jest to kolejny koncept. Przyznam szczerze, że trochę przy nim utknąłem. Z jednej strony czuję, że drzemie w nim potencjał jednak nie potrafię go odkryć
Liczę na Waszą pomoc i światłe idee.
Ogólnie rzecz przedstawiając.
- Dach żaluzjowy to zestaw giętkich listewek z paskiem materiału uszczelniającego przy jednej z krawędzi (najdłuższej).
- Wszystkie listewki połączone są w sposób podobny do żaluzji jednak statycznie (bez mechanizmu otwierania).
- Dzięki temu po naciągnięciu powinniśmy uzyskać giętką i wystarczająco sztywną powierzchnię.
Co o tym sądzicie.
Będę zaszczycony mogąc odpowiedzieć na garść konstruktywnej krytyki ;)
Pozdrawiam
Wojtek
Update 02-07-2009
Na wstępie wybaczcie nieskładnie przekazaną ideę. Już wyjaśniam.
Staram się wypracować jak najprostszą konstrukcję spełniającą zarazem swoją funkcję w co najmniej zadowalający sposób. Z tego powodu w moich propozycjach zawieram jak najmniej dodatków typu, brezent, folia itd. z nadzieją, że jeśli nie uda się ich uniknąć to szanowni czytelnicy pomogą we wprowadzeniu odpowiednich ulepszeń i rozwiną dany koncept tak jak to miało miejsce w poprzednim wpisie na temat dachu.
Dach żaluzjowy to pomysł stworzenia giętkiej, a zarazem odpowiednio sztywnej płaszczyzny. Mając do dyspozycji długie listewki posiadające na obu końcach po dwa otwory (przy każdym z narożników) i przewlekając przez nie linkę (wzdłuż krótszych krawędzi) wierzę, że można zbudować wystarczająco zwartą i giętką konstrukcję, która spełni funkcje dachu.
Proszę pamiętajcie, że to nie dom dlatego staram się nie podchodzić do tego jak do typowych ciężkich pokryć.
Na pewno jest kilka czynników które odpowiadają za funkcjonalność.
- Zakotwiczenie pierwszego zestawu listewek
- Odpowiedni naciąg, który zagwarantuje szczelność oraz zwartość konstrukcji pokrycia
- "Prowadnice", które odwzorują kształt powierzchni dachu w jego przekroju
To są szczegóły, których na razie nie rozwijam, aby nie zaciemniać podstawowej idei. Po prostu dla celów projektowych zakładam, że są one spełnione i działają. Uszczegóławianiem zajmiemy się później.
Taką filozofię działania przyjąłem, od ogółu do szczegółu. Wierzę, że dzięki temu wszelkie błędne koncepcje zostaną szybko eliminowane i nie będziemy tracić cennych zasobów (w moim przypadku jest to czas).
Nie twierdze, że jest to jedynie słuszna metodologia działania, dlatego z chęcią poznam Wasze zdanie.
Wracając o wyżej wymienionego konceptu.
Przyznaje, że obecne szkice są niedokładne i mogą wprowadzać w błąd. Mea culpa
To co zostało odebrane przez Was jak dachówka w rzeczywistości miało odwzorowywać listewki, z cienką warstwa pianki lub gumy która przy naciągnięciu całości stopowała by listewki od zsuwania się na siebie w zbyt dużym stopniu oraz uszczelniała szczeliny.
Pozwólcie, że podkreślę raz jeszcze, że tego typu dach byłby nasuwany na dwie "ściany" stanowiące element nośny habitatu. Sam dach zamykał by bryłę jako całość, czyli de facto był też "brakującymi" dwoma ścianami.
Mam nadzieję, że teraz przedstawiony koncept wygląda mniej utopijnie, a niektórzy z Was dostrzegą w nim potencjał ;) dając temu upust w komentarzach poniżej.
Serdecznie pozdrawiam i dzięki za motywowanie mnie do trzymania poziomu postów
Howgh!