Budownictwo naturalne w Polsce

04 października, 2011

budownictwo naturalne w Polsce

Lodging.pl to moja nowa inicjatywa mająca na celu popularyzację budownictwa naturalnego w Polsce niezależnie od środowisk geeków ;)

Usługa ta jest skierowana do ludzi mieszkających w domach wybudowanych w technologii alternatywnej - naturalnej - lub zainteresowanych tego typu budownictwem. Będzie można łatwo odnaleźć się na mapie, zlokalizować najbliższy interesujący nas budynek celem umówienia się na kawę z właścicielami etc. ;)

Z drugiej strony będzie to świetny sposób dla budowniczych lub prowadzących działalność agroturystyczną w tego typu siedzibach na łatwiejsze dotarcie do zaintresowanych osób.

Wspólnym mianownikiem obu funkcji systemu będzie integracja ludzi na platformie społecznościowej.

Zapraszam wszystkich zainteresowanych do odwiedzenia strony projektu i polubienia nas na Facebooku.

Prawdopodobnie do końca tego miesiąca udostepniona zostanie wersja beta.

Zapraszam i pozdrawiam ;)

Wojtek Szywalski

Kiedy w 2008 roku zaczynałem prowadzić blog Open-Shelter nie podejrzewałem, że oto rozpoczyna się przygoda trwająca już przeszło 3 lata. W między czasie wydarzyło się sporo bardzo pozytywnych rzeczy. Poznałem Noadiego czyli Pawła Sroczyńskiego założyciela grupy Cohabitat . Człowieka nietuzinkowego, który z pasją realizuje swoje marzenia i pomysły. To dzięki jego determinacji i pasji istnieje realna szansa na spopularyzowanie budownictwa naturalnego (technologia straw-bale) w Polsce. W grudniu 2009 roku zostałem tatą, tak więc... moc jest ze mną ;-) Współorganizowałem TEDxKrakow w roku 2010. Miałem też możliwość poznać Marcina Jakubowskiego człowieka odpowiedzialnego za projekt Open Source Ecology i choć nie mam zbyt wiele wspólnego z ekologią to zafascynował mnie jego projekt. To wielki człowiek. Wreszcie na początku tego roku odszedłem z korporacji w której pracowałem ponad 7 lat i założyłem własną firmę (99Adventures).

Wszystkie te pozytywne zmiany/decyzje, o których piszę w mniej lub bardziej bezpośredni sposób zawdzięczam prowadzeniu tego bloga, ludziom których dzięki niemu poznałem oraz idei, w których zasięgu przebywałem. Dziękuję Wam za wszystkie nasze rozmowy w komentarzach, które również mnie kształtowały.

Dochodząc do sedna sprawy. Celem projektu Open-Shelter było (i jest) opracowanie i udostępnienie projektów shelterów (małych budowli) w duchu open source. Na tym polu grupa Cohabitat oddała ludzkości projekt budynku, który idealnie wpisuje się w koncepcję naszego stacjonarnego sheltera. Projekt nanoHabitat to całoroczny dom do którego budowy nie jest potrzebne pozwolenie na budowę. Wystarczy tylko zgłoszenie, budynek bowiem nie przekracza minimalnej dozwolonej powierzchni zabudowy, która wynosi 25 m^2. Budynek posiada użytkowe poddasze.

Zapraszam do obejrzenia filmu kręconego w trakcie wznoszenia budowli ;)

Zobaczcie jak budowano mikro Habitat w rzeczywistości. Dodam tylko, że nanoHabitat powstał w technologi słomo gliny (straw-bale) ma konstrukcję drewnianą, a powstał siłą pracy wolontariuszy podczas warsztatów organizowanych przez Cohabitat. Właśnie to jest ogromna zaleta projektu, że praktycznie każdy kto ma chęć może go zbudować bez specjalistycznej wiedzy.

Pozdrawiam

Wojtek Szywalski

Electric Trees

W jednym z archiwalnych wpisów przedstawiałem - nieśmiało - ideę generowania prądu elektrycznego z ruchu drzew na wietrze. Wiem brzmi troszkę utopijnie ;) myślę jednak, że warto próbować nowych koncepcji, idei itd. Więcej można znaleźć tutaj, ale to o co chciałbym Cię prosić to poparcie mojego projektu w konkursie organizowanym przez Forda. Fajnie by było stworzyć działający prototyp.

Żeby zagłosować na projekt "Elektryczne Drzewa" należy kliknąć w ten link do Facebook-owej aplikacji, następnie wybiersz zakładkę "Wszystkie" w prawej kolumnie i wtedy powinienem pojawić się jako trzeci uczestnik od góry.

Z góry dzięki za wsparcie ;)

Pozdrawiam

Wojtek

nanoHabitat - Step by Step Tutorial from Cohabitat Platform on Vimeo.

Paweł Sroczyński z Grupy Cohabitat, udostępnił dzisiaj wstęp do tegorocznych warsztatów nanoHabitat - pierwszy tutorial wideo, który niniejszym puszczam w obieg ;)

Wojtek

Trudno nazwać to "coś" pełnoprawnym projektem. chciałbym jednak przetestować (na Tobie ;) ideę sprzed 2 lat, kiedy to w podróży przyszło mi do głowy proste rozwiązanie na mały przenośny shelter.

Poniżej jest fotka tego co wtedy naszkicowałem na kolanie.

shelter

Od tamtej pory pojawiło się sporo projektów "rozsuwanych" domów - kontenerów mieszkalnych. Teraz, korzystając z chwili czasu, pozwól że "na głos pomyślę", czy tego typu rozwiązanie sprawdziło by się w mniejszych, bardziej lekkich konstrukcjach?

Od razu nasuwa mi się pytanie jakiego materiału użyć i aż chce się zrobić to z czegoś "sztucznego".

Jako rozwinięcie tematu myślałem, podwójnych ścianach z tworzywa sztucznego, które można by napełnić wodą (izolacja, stabilizacja itd.)

Ciekawe czy by to działało?

W sumie trochę się wstydzę pokazywać - ten "szkic" - taką surowiznę publicznie, ale zawsze uczyłem się od Was czegoś nowego więc i tym razem wierzę, że podyskutujemy twórczo na ten temat ;)

Pozdrawiam
Wojtek

nanoHabitat - źródło: cohabitat.net

Grupa Cohabitat, zaprasza na wspólne wznoszenie budynku open-source nanoHabitat. NanoHABITAT to przedsięwzięcie łączące w sobie pracę z ludźmi, edukację oraz badania nad techniką strawbale. W ramach dziesięciodniowych warsztatów zbudowany zostanie budynek o powierzchni zabudowy 25m2.

Więcej informacji na stronie projektu.

strawbale

Paweł Sroczyński z grupy cohabitat.net w ramach projektu openSTRAW finalizuje swój projekt modularnego domu w technice strawbale.

Trzeba podkreślić, że jest to Open Source! Zainteresowanych zapraszam do odwiedzenia forum projektu a chcących pomóc do wzięcia udziału w dyskusji.

Czy ktoś z Was może potwierdzić, że jest to pierwszy polski projekt domu open source?

Hexagonal berry rozwinięcie

04 listopada, 2009

habitat

Witajcie.
We wpisie Hexagonal Berry - pierwszy nieśmiały projekt podzieliłem się z Wami wizją prostego, acz jak sądzę funkcjonalnego sheltera o podstawie sześcioboku foremnego.

Nadszedł czas w którym chciałbym wizję tą zmaterializować, chociaż już zima za pasem, stąd pojawiło się więcej pytań, w odpowiedzi na które mam nadzieję czynny udział weźmiecie ;-)

1.Budowa na platformie
Przede wszystkim zastanawiam się nad skonstruowaniem platformy na kilku odlanych betonowych słupkach i drewnianej kratownicy tak, aby uzyskać separację od gruntu.

Dopiero na tak przygotowanej platformie stawiał bym konstrukcję. Tu też pojawia się pytanie do znawców polskiego archaicznego prawa budowlanego.

Grzebiąc wśród różnych dokumentów, formularzy oraz innych biurokratycznych fetyszy nie znalazłem nigdzie wzmianki o takich tworach jak platformy. Stąd pytanie czy trzeba ja traktować jako składową powierzchni sheltera/altany/domku czy nie?

Dla mnie platforma to twór odrębny podchodzący bardziej pod umocnienie terenu, tym bardziej, że habitat nie będzie na stałe z nią związany.

Stąd też lekka konfuzja ;) czy zgłaszać chęć budowę platformy czy nie?

Jeżeli ktoś z Was ma jakieś doświadczenia w tej kwestii to będę wdzięczny za informacje.

2.Konstrukcja ściany
Chciałem, aby konstrukcja ściany umożliwiała funkcjonowanie habitatu w różnych warunkach pogodowych (zimno, ciepło, wiatr, śnieg, deszcz). Trudne, ale nieniemożliwe.

Ściana miała by strukturę kanapki. Drewniana rama była by stelażem do rozwieszenia "worka" wypełnionego kamieniami i zasypanego polimerowym wypełnieniem do paczek (takie chrupki). Była by to wewnętrzna część ściany spełniająca funkcję akumulatora ciepła.

Zewnętrzna powłoka ściany. Zastanawiam się nad dwoma rozwiązaniami. Lakierowana płyta wiórowa, albo jakaś folia?! Sam nie wiem, coś wodoodpornego.

Wnętrze ściany podbite płytą gipsową.

Czuję, że nie są to idealne rozwiązania, jednak od czegoś trzeba zacząć. Jestem otwarty na różne propozycje.
Ciekawą dyskusję obfitującą w konstruktywną krytykę czas zacząć ;)

Z deszczu w iPod ;)

Witajcie,

Chciałbym podzielić się kilkoma pomysłami. Nie wiem czy są one oryginalne ale, cóż ryzyko biorę na siebie ;) Podczas dyskusji na forum przyszły mi do głowy takie oto myśl związana z energią elektryczną oraz recyrkulacją wody.

A.I stał się prąd.

Deszczówka zebierana do cysterny na dachu budynku mogła by być zaprzągnięta do generowania energii elektrycznej poprzez puszczenie jej do dolnego zbiornika przwodem z małą turbinką hydroelektryczną.

Myślę, że w naszych warunkach klimatycznych takie rozwiąznie mogło by wystarczyć conajmniej do ładowania urządzeń przenośnych, a jak pomyślę o niezagospodarowanych rynnach i kanałach spływowych... hmm to mogła by być całkiem pokaźna skala produkcji ;)

B.Recycling wody.

Czyli dosłownie rozumiana recyrkulacja wody w warunkach domowych.

Założenia:

1. Do zrealizowania w domu wielopoziomowym.
2. Ubikacje zlokalizowane są na poziomie niższym.
3. Łazienki zlokalizowane są na poziomie wyższym.
4. Pomiędzy poziomem wyższym i niższym znajduje się zbiornik na zużytą wodę.

Działanie:

Do spłukiwania wody w ubikacjach wykożystywana jest woda ze zbiornika na zużytą wodę.
Podczas ruchu pionowego wody w drodze do zbiorniczka sanitariatów realizowane jest generowanie energii elektrycznej jak w punkcie A.

Czy ma to sens? Myślę, że tak. Ktoś może powiedzieć, co ci da jeden czy dwa załadowane akumulatory? Ja odpowiem, że nie chodzi mi tu o zmniejszenie zużycia CO2 bo to jest bullshit tylko (primo) o poczucie pewnej niezależności od gridu (secundo) gotowość na przyjęcie Peak Oil, po którym energia elektryczna może być bardzo droga, szczególnie w krajach nie używających węgla do wytwarzania prądu elektrycznego, a co za tym idzie nieodczuwalne obecnie koszty użytkowania urządzeń mobilnych mogą robić całkiem sporą różnicę.

Obym się mylił.

Pozdrawiam Was serdecznie i jak zwykle zapraszam do komentowania, krytykowania z sensem i w ogóle, speak ;)

Wojtek

dach żaluzjowy

Witajcie

Przyznaję od razu, że tego posta miało nie być. Piszę go z pobudek „marketingowych” ;) Po prostu nie przemyślałem tak jak należy kwestii dachu ponieważ chodzi mi po głowie kilka konceptów.

W poprzednim wpisie Grzegorz oraz Clou popełnili bardzo rozsądne komentarze, za co dziękuję Im serdecznie. Bez ich udziału nie było by… dachu żaluzjowego ;)

Jest to kolejny koncept. Przyznam szczerze, że trochę przy nim utknąłem. Z jednej strony czuję, że drzemie w nim potencjał jednak nie potrafię go odkryć

Liczę na Waszą pomoc i światłe idee.

Ogólnie rzecz przedstawiając.
  • Dach żaluzjowy to zestaw giętkich listewek z paskiem materiału uszczelniającego przy jednej z krawędzi (najdłuższej).
  • Wszystkie listewki połączone są w sposób podobny do żaluzji jednak statycznie (bez mechanizmu otwierania).
  • Dzięki temu po naciągnięciu powinniśmy uzyskać giętką i wystarczająco sztywną powierzchnię.

Co o tym sądzicie.

Będę zaszczycony mogąc odpowiedzieć na garść konstruktywnej krytyki ;)

Pozdrawiam

Wojtek

Update 02-07-2009

Na wstępie wybaczcie nieskładnie przekazaną ideę. Już wyjaśniam.

Staram się wypracować jak najprostszą konstrukcję spełniającą zarazem swoją funkcję w co najmniej zadowalający sposób. Z tego powodu w moich propozycjach zawieram jak najmniej dodatków typu, brezent, folia itd. z nadzieją, że jeśli nie uda się ich uniknąć to szanowni czytelnicy pomogą we wprowadzeniu odpowiednich ulepszeń i rozwiną dany koncept tak jak to miało miejsce w poprzednim wpisie na temat dachu.

Dach żaluzjowy to pomysł stworzenia giętkiej, a zarazem odpowiednio sztywnej płaszczyzny. Mając do dyspozycji długie listewki posiadające na obu końcach po dwa otwory (przy każdym z narożników) i przewlekając przez nie linkę (wzdłuż krótszych krawędzi) wierzę, że można zbudować wystarczająco zwartą i giętką konstrukcję, która spełni funkcje dachu.

Proszę pamiętajcie, że to nie dom dlatego staram się nie podchodzić do tego jak do typowych ciężkich pokryć.

Na pewno jest kilka czynników które odpowiadają za funkcjonalność.

  • Zakotwiczenie pierwszego zestawu listewek
  • Odpowiedni naciąg, który zagwarantuje szczelność oraz zwartość konstrukcji pokrycia
  • "Prowadnice", które odwzorują kształt powierzchni dachu w jego przekroju

To są szczegóły, których na razie nie rozwijam, aby nie zaciemniać podstawowej idei. Po prostu dla celów projektowych zakładam, że są one spełnione i działają. Uszczegóławianiem zajmiemy się później.

Taką filozofię działania przyjąłem, od ogółu do szczegółu. Wierzę, że dzięki temu wszelkie błędne koncepcje zostaną szybko eliminowane i nie będziemy tracić cennych zasobów (w moim przypadku jest to czas).

Nie twierdze, że jest to jedynie słuszna metodologia działania, dlatego z chęcią poznam Wasze zdanie.

Wracając o wyżej wymienionego konceptu.

Przyznaje, że obecne szkice są niedokładne i mogą wprowadzać w błąd. Mea culpa

To co zostało odebrane przez Was jak dachówka w rzeczywistości miało odwzorowywać listewki, z cienką warstwa pianki lub gumy która przy naciągnięciu całości stopowała by listewki od zsuwania się na siebie w zbyt dużym stopniu oraz uszczelniała szczeliny.

Pozwólcie, że podkreślę raz jeszcze, że tego typu dach byłby nasuwany na dwie "ściany" stanowiące element nośny habitatu. Sam dach zamykał by bryłę jako całość, czyli de facto był też "brakującymi" dwoma ścianami.

Mam nadzieję, że teraz przedstawiony koncept wygląda mniej utopijnie, a niektórzy z Was dostrzegą w nim potencjał ;) dając temu upust w komentarzach poniżej.

Serdecznie pozdrawiam i dzięki za motywowanie mnie do trzymania poziomu postów

Howgh!